|
|
|
Informacje praktyczne/Litwa/Jesienny weekend z wariacjami
|
Jeśli meteorolodzy się nie mylą, mamy przed sobą dwa słoneczne i ciepłe dni może ostatni taki weekend w tym roku.
Jak najlepiej go wykorzystać? Złotajesień to na przykład dobra pora na krótką wyprawę na Litwę, nad Niemen i Szeszupę. W odległości zaledwie paru godzin jazdy samochodem od Warszawy leży kraina o swojsko brzmiącej nazwie Suvalkija, sąsiadująca z polską Suwalszczyzną. Zaraz po przekroczeniu granicy w Budzisku napotkamy bliskie a mało nam dziś znane krajobrazy i pamiątki przeszłości dawne siedziby rodów o historycznych polskich nazwiskach i prehistoryczne kurhany. Dalej, za Niemnem, warto odwiedzić Górę Krzyży. Na wzniesieniu w pobliżu Szawli mieszkańcy Litwy od wieków stawiali wotywne krzyże. Ich liczbę szacuje się na 60 80 tysięcy.
Podczas gdy Góra Krzyży świadczy o sile wiary, kaplica czaszek w Kutnej Horze w Czechach to raczej już tylko turystyczna osobliwość. Budzi głównie podziw dla koronkowej roboty dawnych rzemieślników, których dziełem są m.in. monstrancje i żyrandole z ludzkich szkieletów, a nie refleksje nad znikomością naszego losu.
Jeśli nie pragniemy tak silnych wrażeń, lepiej wybrać się po prostu na dwudniową rowerową wyprawę na Warmię drogami wśród szpalerów lip i dębów.
Grzegorz Łyś
RZECZPOSPOLITA (dodatek)
moje podróże
13 października 2006

|
|