|
|
|
Informacje praktyczne/Węgry/Moje Węgry
|
Dwadzieścia lat mieszkałam na Węgrzech. Teraz od prawie trzech staram się zawodowo przekonywać Polaków, że właśnie Węgry warto wybrać jako cel wypoczynkowego wyjazdu.
Na Węgrzech zaszty ogromne zmiany. Widać to choćby w moim ukochanym Budapeszcie. To zawsze byto piękne miasto, secesyjnej czy barokowej zabudowy po obu stronach Dunaju nikt nie próbowat zniszczyć. W ciągu ostatnich kilkunastu wypiękniały jednak też inne miejsca.
Dlaczego właśnie Budapeszt uważam za największy skarb Węgier?
Budapeszt to historia - od wykopalisk rzymskich, poprzez łaźnie tureckie, budynki secesyjne, synagogę, najpiękniejszy w Europie budynek Parlamentu po zamek Vajdahunyad (skomponowany z elementów najciekawszych dzieł architektury Węgier) i Muzeum Terroru (pokazujące ostatnich 60 lat dziejów). Moi znajomi za każdym razem zachwycają się tym, że w środku stolicy mogą się wykąpać w termalnych basenach - najbardziej chyba lubią kąpielisko Szechenyiego; fantastycznie położone w parku, niedaleko ogrodu zoologicznego i wesołego miasteczka.
Ja kocham Budapeszt jeszcze za to, że jest tu co robić wieczorami. Nasz „Broadway" to część miasta, w której są opera, operetka, kilkadziesiąt teatrów. Wszystkie zapełnione, podobnie jak restauracje, puby i kluby, do których chodzi się po zakończeniu przedstawienia. Węgrzy lubią i potrafią się bawić, stąd też różnorodność miejsc, w których mogą to robić. Są one na każdą kieszeń. Eleganckie, drogie restauracje, zwłaszcza w centrum Pesztu i te o średnich cenach (np. słynne restauracje na statkach przycumowanych do nabrzeża). Ale są też niedrogie winiarnie i puby oraz dyskoteki. A także cukiernie, z najsłynniejszą chyba cukiernią „Ruszwurm". A syci wrażeń duchowych i cielesnych powinniśmy się wybrać na spacer wzdłuż Dunaju - żadne miasto nie ma tak pięknych mostów.
Najpopularniejszym wśród polskich turystów celem wyjazdów na Węgry pozostaje wciąż Budapeszt. Na drugiej pozycji są kąpieliska termalne, szczególnie cztery z nich: Hajduszoboszlo, Eger, Miszkolc i Heviz. Do łask wrócił Balaton, zwłaszcza latem oblegany przez Polaków.
W ostatnich dwóch latach prawdziwym przebojem wśród Polaków są okolice jeziora Cisa. Ciepła woda (co najmniej 20 stopni Celsjusza), spokojna okolica, a przede wszystkim o wiele taniej niż w pozostałych regionach kraju -to najważniejsze atuty. Ceny noclegów i posiłków w restauracjach są tu o 30 procent niższe. A jednocześnie blisko stąd do słynnego Hajuszoboszlo i na stepy puszty.
Bożena Hirling
dyrektor
Narodowego Przedstawicielstwa
Turystyki Węgierskiej

|
|